Jak zaczynałam prowadzić blog, a obecnie mam ich dwa, to moją największą bolączką były zdjęcia, a raczej ich brak. Ceny portali, które udostępniają różnego rodzaju grafiki przyprawiają niekiedy o zawrót głowy i często stan naszego portfela nie pozwala na taką inwestycję, a szkoda, bo zdjęcia robią kawał dobrej roboty. Dlatego dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma linkami, z których ja korzystam, dzięki czemu będziecie mogli korzystać z fajnych zdjęć za darmo, bez przypisywania i całkowicie legalnie nie łamiąc licencji i praw autorskich. Opisze Wam pokrótce jak działają te portale, na których warto uważać na licencję, albo gdzie znaleźć zdjęcia darmowe ale z przypisaniem. No to zaczynamy.

Darmowe zdjęcia do użytku komercyjnego

Wśród moich faworytów znajduje się zdecydowanie Pixabay. Ma całkiem sporą bazę fotografii, którą możemy wykorzystać na blogu czy stronie internetowej i do tego bez rejestracji. Podobnie działa Pexels, jednak jego baza jest znacznie mniejsza. Do czołówki można też zaliczyć Librestock, portal, który działa na licencji Creative Commons Zero (CC0) license. Oznacza to, że możemy wykorzystać zdjęcia do prywatnego i komercyjnego użytku, możemy te zdjęcia kopiować, modyfikować i dystrybuować – tak jest na dzień dzisiejszy, ale mimo wszystko przed pobraniem i użyciem zachęcam do każdorazowego zweryfikowania czy nic nie uległo zmianie.

Darmową bazę zdjęć posiada również portal 123rf. Można wykupić na nim abonament i korzystać nie tylko ze zdjęć ale także z nagrań audio i wideo, ale posiada też bazę bezpłatnych grafik i wektorów. Jedynym minusem jest to, że obrazy udostępnione do darmowego użytku możemy pobrać jedynie w niskich rozdzielczościach – zazwyczaj jest to 450 x 300 px.

Darmowe i autorskie zdjęcia znajdziecie także na blogu Jest Rudo, którego autorka zgadza się na pobieranie, edytowanie oraz rozpowszechnianie za darmo na użytek własny i bez żadnych konsekwencji oraz konieczności podawania źródła, a tym samym na zamieszczanie zdjęć na blogach oraz stronach internetowych. Zdjęcia są wysokiej rozdzielczości, bardzo dobrej jakości i wykonane z niesamowitą estetyką i smakiem. Tematyka jest różna, więc myślę, że wiele osób znajdzie tam coś dla siebie.

Kolejną stroną, z której korzystam już znacznie rzadziej jest The Stocks. Możecie tutaj znaleźć zdjęcia do użytku komercyjnego, ale nie wszystkie taką licencję posiadają, więc należy uważać. I dodatkowo ich jakość nie powala, więc musimy stracić sporo czasu, żeby znaleźć coś co naprawdę nas interesuje. Podobnie jest na ImCreator, gdzie radziłabym uważać na pobieranie zdjęć i komercyjną publikację, tym bardziej, że wiele zdjęć wymaga przypisania, co oznacza, że umieszczając je w swojej przestrzeni internetowej musimy podać do kogo zdjęcie należy i z jakiego portalu zostało ściągnięte.

Ale jeżeli nie przeszkadza Wam przypisywanie danych do zdjęć zamieszczanych na swoich stronach to warto zajrzeć na Foter. Możemy znaleźć tam naprawdę świetne fotografie, ale większość (o ile nie wszystkie) wymagają przypisania. Nie znalazłam tam żadnego zdjęcia, które nie byłoby do użytku komercyjnego, ale warto zwrócić na to uwagę przed jego pobraniem. Bazę darmowych zdjęć, również wymagających przypisania posiada także Billionphotos. Jest dość obszerna, ale jej minusem jest to, że wiele zdjęć się powiela – mamy na przykład jedną Panią z trzema różnymi uśmiechami, albo na trzech różnych tłach itp. Nie zmienia to faktu, że jest w czym wybierać i jeżeli nie przeszkadza Wam podanie źródła fotografii to można się skusić. Jako że jestem użytkownikiem Billionphotos w wersji premium wspomnę też, że poza zdjęciami, posiada on jeszcze możliwość tworzenia układów dla stron internetowych i darmowe szablony na bloga czy www.

Pobieram za darmo – płatne fotografie stockowe

Rozwiązanie, z którego ja również korzystam to posiadanie kont na stronach, na których udostępnianie zdjęć do darmowego użytku nie jest praktykowane, ale jest kilka stron, na których posiadając konto mamy udostępnione tak zwane „darmowe obrazy tygodnia”. Wśród portali, z których ja korzystam znajdują się DepositPhoto tutaj co tydzień pojawiają się nie tylko nowe, darmowe zdjęcia, ale także grafiki wektorowe i krótkie filmy wideo, Fotolia, Shutterstock, Istockphoto (tutaj również mamy do wyboru film, zdjęcie bądź grafikę). Minusem tego rozwiązania jest fakt, że nie mamy żadnego wpływu na to, jakie obrazy zostaną nam udostępnione bezpłatnie, więc nie zawsze z nich skorzystamy. Zdecydowanym plusem jest natomiast rozmiar, rozdzielczość i dobra jakość zdjęcia. 

Ale na takie praktyki również trzeba uważać. Na niektórych płatnych portalach, gdzie istnieje możliwość pobrania darmowego zdjęcia pojawiają się zapisy, które mówią o tym, że możemy wykorzystać darmową grafikę, ale musimy ją przypisać, czyli podać dane autora, albo źródło pobrania zdjęcia. Takie zapisy pojawiają się np. na Dreamstime. A swoją drogą, to na WordPressie dostępna jest wtyczka o nazwie Dreamstime Stock Photos, dzięki której możemy wrzucać na naszą stronę zdjęcia bezpośrednio z portalu Dreamstime. Podobno znajdują się w niej również darmowe obrazy, ale nie udało mi się takich znaleźć a do pobrania każdego zdjęcia potrzebne są kredyty, czyli i tak trzeba za nie płacić.

Płacisz i masz? Nie zawsze.

Ciekawym rozwiązaniem są też portale, które oferują zakup pojedynczych zdjęć, co oznacza, że nie musimy wydawać jednorazowo dużej sumy pieniędzy, aby nabyć zdjęcie legalnie i do użytku komercyjnego. Takie rozwiązanie będzie korzystne dla osób, które rzadko wykorzystują do swojej działalności zdjęcia, ale sporadycznie potrzebują nabyć fotografię lepszej jakości, rozdzielczości itp. Przykładem takiego banku zdjęć jest Photogenica. Znajduje się tam mnóstwo fajnych zdjęć o różnych cenach. Oczywiście cena uzależniona jest od wielkości pliku, myślę, że też od jakości, a ceny za konkretną grafikę kształtują się bardzo różnie. Są zdjęcia, za które możemy zapłacić nawet 600 PLN za sztukę, ale są też o wiele tańsza, na przykład za 19 PLN,  20 PLN itp.

Podobnym rozwiązaniem jest także Chroma Stock, ale tutaj trzeba uważać. Zdjęcia możemy nabyć na dwa sposoby, albo wykupując abonament, albo płacąc za pojedyncze fotografie. Ceny abonamentów są dość niskie w porównaniu do wymienionych wyżej portali i istnieje także możliwość kupna pojedynczego zdjęcia. Jakość zdjęć i cena przyciągają uwagę, ale wątpliwości budzi licencja. Zabronione jest tutaj tworzenie produktów do odsprzedaży lub produktów do darmowej dystrybucji gdzie plik odgrywa główną rolę w produkcie i dodaje mu wartości. Ciężko stwierdzić kiedy zdjęcie nie dodaje jakiemuś produktowi, wpisowi, czy stronie wartości, jakości itp. Ale w związku z tym, iż byłam zainteresowana kupnem zdjęć z Chroma Stock na blog, na którym zarabiam poprzez programy partnerskie, pokusiłam się o kontakt z Obsługą i otrzymałam informację telefoniczną, że jeżeli zdjęcie uatrakcyjnia wpis, na którym będę zarabiać to nie mogę go wykorzystać ponieważ łamie prawa licencji. Licencja zawiera też taki zapis: Tworzenie produktów do odsprzedaży lub produktów do darmowej dystrybucji gdzie plik odgrywa podrzędną rolę w produkcie jest dozwolone. Dopytałam, czy zdjęcie do wpisu, na którym zostanie podany link na którym zarobię nie powinno być dodane do tego podpunktu licencji, ale zdaniem Pracownika Obsługi tego portalu, niestety nie. Można byłoby się z tym nie zgadzać i drążyć, konsultować sprawę z Prawnikami itp., ale dla mnie dwa czy trzy zdjęcia nie były tego warte, więc odpuściłam. Jeżeli Wy będziecie mieli taka potrzebę możecie próbować, ale uważajcie na wrzucanie zdjęć z tego portalu na swój blog.

Canva – Twoje projekty.

W zasadzie miałam dzisiaj nie poruszać tego tematu, ponieważ on dotyczy już nie samych zdjęć – jest to bardziej narzędzie przydatne do tworzenia prezentacji, postów czy wpisów na portale społecznościowe, ale on również zawiera darmowe ilustracje, więc postanowiłam o nim wspomnieć. Canva, to strona internetowa, dzięki której z łatwością możemy stworzyć posty w mediach społecznościowych, różnego rodzaju dokumenty takie jak prezentacje, listy, certyfikaty, życiorysy, okładki książek, tytułu blogów, tła pulpitów, infografikę, a także materiały reklamowe np. ulotki, plakaty, menu broszury itp. Narzędzie niezwykle przydatne dla osób, które nie posiadają programów graficznych, umiejętności edytorskich i nie radzą sobie z planowaniem przestrzeni na obrazie. Canva posiada gotowe, darmowe wbudowane szablony dla każdego projektu jaki wybierzemy, dodatkowo możemy korzystać z różnych czcionek, obrazów, grafik, ramek, ikonek i innych elementów, niezbędnych przy tworzeniu tego rodzaju projektów. Niektóre z tych wszystkich elementów są płatne, ale wszystkie bardzo dobrze widać gołym okiem. Każdy element, który udostępniony został nam darmowo, ma opis „BEZPŁATNE” i naprawdę jest w czym wybierać.

Poza tym, że sama Canva udostępnia darmowo mnóstwo przydatnych zdjęć i elementów to dodatkowo możemy też przesyłać swoje obrazy i układać je w darmowe puste szablony, wykorzystując oczywiście wszystkie inne elementy jakich potrzebujemy. Bardzo polecam Wam tą stronę, bo dużo można na niej zrobić a do tego jest naprawdę łatwa w obsłudze i bardzo intuicyjna.

Podsumowując

Korzystając z jakiejkolwiek twórczości osób trzecich udostępnionej w Internecie trzeba być bardzo ostrożnym i uważać, aby nie złamać licencji bo może nas to słono kosztować. To nie dotyczy tylko zdjęć, ale również muzyki, filmów i wszelkich innych rzeczy, które nie należą do nas, a chcemy je wykorzystać u siebie. Czytajcie licencje. Jeżeli przy danym zdjęciu jej nie ma poszukajcie jej na stronie i sprawdźcie w jaki sposób daną twórczość możecie wykorzystać. Jeżeli nie rozumiecie jakiś zapisów pytajcie obsługi danego portalu – każdy ma sekcję kontakt. Jeżeli nie jesteście pewni co możecie zrobić zrezygnujcie i szukajcie materiałów w sprawdzonych, pewnych źródłach. Mam nadzieję, że ten artykuł był dla Was pomocny i że pomoże Wam w Waszej działalności internetowej 🙂

A o licencjach zawsze możecie przeczytać w Internecie, między innymi tutaj: