Czy YouTube zastąpi telewizję?

utworzone przez | Sie 2, 2016 | Nowości | 1 komentarz

Jak byłam dzieckiem to pamiętam, że w moim domu rodzinnym, w każdym pokoju – a było ich cztery, stał telewizor. Piąty znajdował się w kuchni i grał w zasadzie od rana do wieczora z małymi przerwami. Kończąc dzień, każdy kierował się do swojego małego królestwa, w którym włączał… telewizor. Największym zaskoczeniem była dla mnie wizyta w domu mojej cioci, która miała wtedy dwa małe szkraby i to, że telewizor był włączony mnie już nie dziwiło, ponieważ ten model znałam, ale on grał bez dźwięku. Po prostu wyświetlał obraz, wokół którego toczyło się zwykłe życie: gotowanie obiadu, odkurzanie, pranie i przebieranie pampersa. Nie było na to logicznego wytłumaczenia. Po prostu grał. A dlaczego bez głosu? Nie wiem do tej pory, ale pamiętam, że bywając tam na wakacjach i kładąc się o 2 w nocy gdzie wszyscy inni już spali, wyłączałam go, a budząc się drugiego dnia rano o 6 telewizor był już włączony.

Nigdy wielkim fanem telewizji nie byłam i przez długi okres po wyprowadzce w moim mieszkaniu nie było telewizora. Pojawił się ostatnio z uwagi na potrzeby innych domowników, ale uważam to za jedną z największych przyczyn marnotrawca pieniędzy – za abonament przecież trzeba płacić, a i odpowiednia ilość kanałów telewizyjnych kosztuje. W zasadzie, kiedy przeklikam pilotem te 150 stacji okazuje się, że nie mam na czym się zatrzymać. Więc po co nam telewizja?

Może po to, aby obejrzeć wiadomości, albo 25 raz Kevina samego w domu, Matrixa, Pasję, Jaką to melodię, pogodę… Są jeszcze seriale i Tako Media. Trudne sprawy, Dlaczego ja, Szpital, Pamiętniki z Wakacji i kilka innych podobnych telewizyjnych zapychaczy, na których ludzie tracą czas, a na dodatek wielu z nich jest przekonanych, że to autentyczne historie. Jak żyć pytam?

Z pomocą na wszelkie dolegliwości telewizyjnego zniesmaczenia i nudy przychodzi YouTube. I czy w jego obliczu potrzebny nam w domu telewizor? Zdecydowanie, ponieważ teraz na dużym kilkunastocalowym ekranie mamy wbudowaną funkcję YouTuba i nie musimy z niego korzystać już tylko na smartphonie. Znam osoby, które z Youtuba korzystać nie umieją i które nawet nie wiedzą co to jest – moja mama jest tego najlepszym przykładem i przypuszczam, że wielu Waszych rodziców czy dziadków nie odnalazłoby się w tej rzeczywistości. Ale świat się zmienia, zmieniają się potrzeby a w raz z nimi rozwija się technologia, która stwarza idealne warunki dla Youtuberów, którzy bardzo często sprzedają nam coś, czego w stacjach telewizyjnych nie zobaczymy.

A kanałów na YouTubie nie brakuje i to w każdej kategorii. Mamy muzykę, rozrywkę, naukę, technologię, sport, urodę, modę, kanały przyrodnicze i wiele innych. Linki do niektórych z nich znajdziecie na dole pod artykułem, ale jest też na pewno wiele kanałów, które Wy subskrybujecie i chętnie dowiem się jakie to są kanały 🙂

Plus YouTuba jest też taki, że wcale nie muszę czekać kilku godzin, żeby coś obejrzeć. Po prostu odpalam link i mogę oglądać filmy gdzie chce i kiedy mam czas wolny. Oglądam też to co chce, a nie to co aktualnie emituje dany kanał w TV. Oglądając Eurowizję nie muszę czekać kilkunastu występów i słuchać artystów, których wcale nie mam ochoty słuchać. Na YouTubie oglądam tylko ten, który rzeczywiście mnie interesuje.

Ale tak jest nie tylko z Youtubem. Pogodę mogę sprawdzić w Internecie, gdzie równie dobrze mogę poczytać wiadomości z danego dnia i zobaczyć tylko te newsy, które mnie interesują. Seriale dostępne są na YouTubie, czy poprzez aplikację Ipla i to w wersji bezpłatnej. Oczywiście każdy z nas ma możliwość wyboru i jeżeli ktoś lubi oglądać telewizję, to nikt mu tego nie zabroni. Pytanie tylko po co tracić na nią czas? 🙂